poezja.exe.pl - Anna Owczarz

ZABRAKŁO

pod rozłożystym liściem łopianu,
dziadek czas zrobił sobie przerwę
na drugie śniadanie

lecący ptak nie zdążył do gniazda,
rzeka zapomniała o morzu,
nawet biedronka zaprzestała matematycznych obliczeń
kropek, które kradł jej wiatr

zatrzymaliśmy się pół kroku od siebie



* * *

nasz czas puścił do mnie perskie oko
nakrył się rudym kocem liścia
- "już pora" - mruknął sennie
- "do zobaczenia"



DRZEWO WIADOMOŚCI

niebieskie jabłko poróżowiało
zapachniało
skusiło
dziś w edenie zbieram
ostatnie suche liście



DO PORTU

żegluję - samotna łódka -
po zielonych wodach nicniemyślenia

zostawiam za sobą blednący ślad
i paniczny krzyk mew
którym podcięłam skrzydła



BEZSENNOŚĆ

bezsenność drażni piaskiem
odpędzasz ją
przesuwając między palcami szklane kulki
z podobiznami owiec
a z oddali słyszysz tylko
urągliwe milczenie księżyca
co trąc zmęczone powieki
całuje świt na dobranoc



* * *

szach królowi
powiedział walet
i kulką ruletki
trącił płytkę domina
-grasz dalej?



NA CHWILĘ PRZED ULEWĄ

niebo zachłyśnięte
kurzem wzbitym spod stóp,
co wiecznie się spieszą
błysnęło zębami
w szerokim uśmiechu,
nad przestrachem ptaka

przepłukało gardło



DO HERBATY

parząc palce
wyłowiłam z kubka
twój uśmiech

kwaśny i pełen pestek
gorzki zbyt mocną herbatą
pachnący rumem



FILIŻANKA

popielniczka przekroczyła
dopuszczalny poziom aspiracji

gliniany wytwór zmęczonych rąk
i ospałego umysłu
dumnie wypina polakierowany bok
z niedosłyszącym uchem

papierosem sprowadzam ją
do poziomu biurka



* * * (POŻEGNANIE)

zetlałe płatki supełkowych róż
rozgościły się na dobre
w wyściełanym kurzem fotelu prababci

ośmioma nogami poplątanej rafii
abażur zawładnął ciemnym kątem
i omotał nogę stolika inwalidy
z dokładnością do trzech ziarenek piasku w klepsydrze

w nagłym przebłysku okularów
przejrzały się żółte oczy wypchanego puchacza
co krzykiem obwieścił koniec odwiedzin


 Anna Owczarz

- "Małe i wredne" - Tak mnie kiedyś ktoś określił. Musiałam mu nieźle zaleźć za skórę, bo te dwa epitety, to były ostatnie słowa jakie usłyszałam. Nigdy więcej się do mnie nie odezwał. To był jakiś czas temu. A teraz... teraz dalej jestem mała - bo nie urosłam i wredna - bo z lenistwa nie chce mi się nic w sobie zmieniać :)


© Copyright by Anna Owczarz

  • początek strony                                                                                           Valid HTML 4.01 Transitional Poprawny CSS!

Fred Goldstein (poezja) | Elżbieta Lipińska (poezja) | forum. haiku.pl | Jacek Margolak (haiku) | Magdalena Banaszkiewicz (haiku) | Rafał Zabratyński (haiku) | Jerz (haiku) |