poezja.exe.pl - Magdalena Paśnikowska

* * *

pamiętam ciebie tak mocno
jak mocno słońce bije mnie po oczach
w te przezroczyste dni lata
które zachodzą jeden na drugi
jak koła zębate

i jest mi bez ciebie tak pusto
jak pusty jest dom gdy wszyscy odejdą
a lustra odbijają w nieskończoność
bicie niepotrzebnie nakręconych zegarów

02/08/89


* * *

a może śmierć to długa i ciemna aleja
idziesz nią po omacku pośród szumu drzew
za rogiem słychać już samochody
ale do rogu jest ciągle tak samo daleko

30/06/89


* * *

noc wzięła już w posiadanie
wszystkie miejskie mury
i wszystkie miejskie bramy

w tym pokoju ze ścian
osypują się jak tynk
nasze słowa

one płonęły jak płoną motyle
przez kilka chwil
kiedyśmy w nie wierzyli

przysiadały nam na palcach
były tak blisko że twoja twarz
oświetlona, wyłoniła się z mroku

31/08/89


* * *

jak okiem sięgnąć
rozpościera się pulsujące neonami miasto
w którym z każdym oddechem
tracę nadzieję na spotkanie z tobą
kimkolwiek zechciałbyś się okazać

wiem od zawsze jak w podcieniach
pachnie pleśnią późna jesień

nadchodzi pora wielkich deszczów

wspomnienie twoich kroków miarowych
obija się o ściany odrapanych domów

14/10/89


* * *

chmury jak strzępy zużytej gazy
wiszą na niebie pozaczepiane
i deszczem płyną, deszczem zmywają
kolejną jesień

już drzewa z liśćmi się pożegnały
a nocą księżyc jak kość jest biały
gdy psy szczekają za siódmym płotem

idziemy teraz w ten wiatr, w ten mrok
kroki nasze w mokrej więzną ziemi
i wciąż do świtu wychyleni
szukamy linii losu

05.11.2000


* * *

NIE MA radosnych wierszy
wiersz rodzi się tak jak dziecko
najpierw musi być ból
a jeszcze lepiej
strach

wiersz to zwyczajna reakcja na bodziec

wiersz mówi światu: ani kroku dalej
tu zaczynam się ja

24.11.2000


* * *

na razie jest cicho
w mlecznej szarości świtu
pomiędzy polem w śniegu
a pełnym śniegu niebem

jedynie czarne drzewo
nieruchomo odcina się
i jest kluczem którym ziemia
obraca w drzwiach brzasku

1999


* * *

Duże ogromne miasta płyną
przez równiny dymią szumią
za horyzontami za żaglami chmur
równiny ciągną się miasta umierają
za przedostatnim płotem jeszcze ostatni mur

19/05/93



 Magdalena Paśnikowska

tak jak drzewo rośnie
jak dom się w ziemię zapada
jak chmury zmieniają kształt

tak ja idę w jakąś drogę
wysłana choć nic o sobie nie wiem

i tylko liczę na to że może ty mnie znasz

1994

Mam 33 lata. Mieszkam w mieście nad jeziorem.
Po mieście fruwają rybitwy. Czasem piszę wiersze.
Z wierszy wszystkiego się dowiecie.


© Copyright by Magdalena Paśnikowska

  • początek strony                                                                                           Valid HTML 4.01 Transitional Poprawny CSS!

Fred Goldstein (poezja) | Elżbieta Lipińska (poezja) | forum. haiku.pl | Jacek Margolak (haiku) | Magdalena Banaszkiewicz (haiku) | Rafał Zabratyński (haiku) | Jerz (haiku) |